| Autor |
Wiadomość |
< Raashtram - Świat ~ Kszatrija, sztuka, myśliciele - pytanie |
| Zu |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 12:16 pm |
|
|
Dołączył: 16 Kwi 2005
Posty: 585
Skąd: stąd
|
Mam takie pytanie do graczy, orgów, w ogóle wszystkich twórców świata. W opisach kast jest wyraźnie napisane, że Kszatrija stanowili tylko rycerze, teraz się to zmienia, ale i tak tylko wojownicy przyjmowani są do tej kasty. Jak to się ma do teraźniejszego Raashtram? Gdzie jest miejsce artystów, tylko Sindra? Kto tworzy sztukę? też tylko Sindra? A kultura?
Napiszcie proszę jak to widzicie, może dojdziemy do czegoś rozsądnego w tym wszystkim. |
_________________ "And then she went away
Over the hills and far away"
"Tak, jak wspominałem wcześniej: chcę być Twoim czarnuchem" - by Turin ]:->
"Pariasi mają prawo jedynie do życia". |
|
| Powrót do góry |
|
| Nurglitch |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 1:00 pm |
|
|
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 876
Skąd: Londyn
|
Zu napisał: Mam takie pytanie do graczy, orgów, w ogóle wszystkich twórców świata. W opisach kast jest wyraźnie napisane, że Kszatrija stanowili tylko rycerze,
No to dużo się zmieniło. Dawniej było powiedziane, że Kszatrija są odpowiednikiem szlachty RONu, którego liczebność sięga kilkunastu procent społeczeństwa (włączając Dakoitów) i ogarnia wszelkie zawody i statusy majątkowe. |
_________________ Specta equus meus
Equus meus mirabilis est |
|
| Powrót do góry |
|
| Zu |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 1:28 pm |
|
|
Dołączył: 16 Kwi 2005
Posty: 585
Skąd: stąd
|
Tu jest opis kasty:
"Kszatrija to szlachta Raashtram. Stanowią trzon kadry dowódczej
w armiach, zajmują też wysokie stanowiska w aparacie
państwowym. Oni też zwykle są wybierani przez króla na namiestników prowincji. Nie każdy może stać się Kszatrija.
Zwykle są oni potomkami starych rycerskich rodów, chlubiących
się wierną służbą władcom Raashtram. Przed wiekami
samo dobre urodzenie nie wystarczało by być Kszatrija. Należało jeszcze udowodnić, że jest się godnym przynależenia
do kasty rycerzy. Obecnie Dwidża najczęściej ma jedynie znaczenie symboliczne. Tylko pośród Dakoitów oraz szlachty
kultywującej dawne zwyczaje próby te są nadal przeprowadzane
według starych zasad, co oznacza, że nie wszyscy potrafią im sprostać. W wyjątkowych przypadkach, za odwagę
na polu bitwy i niezłomność w obliczu wroga, w poczet
Kszatrija przyjmowani są wojownicy z innych kast. Nawet
spośród Pariasów". |
_________________ "And then she went away
Over the hills and far away"
"Tak, jak wspominałem wcześniej: chcę być Twoim czarnuchem" - by Turin ]:->
"Pariasi mają prawo jedynie do życia". |
|
| Powrót do góry |
|
| Nurglitch |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 2:04 pm |
|
|
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 876
Skąd: Londyn
|
| Tak, widziałem to. Jak powiedziałem - wiele się zmieniło. |
_________________ Specta equus meus
Equus meus mirabilis est |
|
| Powrót do góry |
|
| Zu |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 2:23 pm |
|
|
Dołączył: 16 Kwi 2005
Posty: 585
Skąd: stąd
|
Może to tylko błąd? Ja jestem podobnego zdania do Twojego, szerokopojętej kultury nie mogą tworzyć Sindra, a opis kasty zawsze można zmienić. Dlatego też zadaję pytanie jak inni postrzegają Kszatrija  |
_________________ "And then she went away
Over the hills and far away"
"Tak, jak wspominałem wcześniej: chcę być Twoim czarnuchem" - by Turin ]:->
"Pariasi mają prawo jedynie do życia". |
|
| Powrót do góry |
|
| TiliN |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 3:33 pm |
|
|
Dołączył: 30 Sie 2004
Posty: 1346
Skąd: Zabrze
|
Nie rozumię za bardzo o czym mowa;
- jeśli o liczebności kasty szlacheckiej to rzeczywiście mozna powiedziec, że kilkanaście procent to więcej niż należy sobie wyobrażać w raashtram. Zacytowany tekst sugeruje, że szlachty nie jest przesadnie dużo co ma na celu pomócna TERENÓWCE w tematach: jak grać z szlachcicem i jak grać szlachcica.
- jeśli mowa tu o tym czy artysta ma byś khatrija czy sindra to odpowiedź nie jest potrzebna; Różnica jest bowiem na płaszczyźnie pojmowania kultury jako takiej. Może należy szukac rozgraniczeń między rzemieślnikiem a artystą ale czy to ma sens? Niech szlachcić i sindra z zamiłowaniem do sztuki pozostaną szlachcicem i sindrą; bo przecież o kaście decyduje urodzenie a nie upodobania. |
_________________ FLAMBERG the way we play! |
|
| Powrót do góry |
|
| Zu |
Wysłany: Wto Sty 06, 2009 3:53 pm |
|
|
Dołączył: 16 Kwi 2005
Posty: 585
Skąd: stąd
|
TiliNie w opisie Sindra napotykamy, że spośród nich wywodzą się ARTYŚCI stąd moje pytanie. Po prostu teksty należy zmienić, bo wprowadzają błędne informacje, podejrzewam, że były pisane skrótami myślowymi. Ok pytania nie ma, sprawa wyjaśniona  |
_________________ "And then she went away
Over the hills and far away"
"Tak, jak wspominałem wcześniej: chcę być Twoim czarnuchem" - by Turin ]:->
"Pariasi mają prawo jedynie do życia". |
|
| Powrót do góry |
|
| Nurglitch |
Wysłany: Pon Sty 11, 2010 3:14 pm |
|
|
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 876
Skąd: Londyn
|
| To jest raczej mniej kwestia kasty a bardziej pieniędzy i czasu. Michał Anioł pochodził z rodziny bankierów, Caravaggio ze średniozamożnego mieszczaństwa, Kepler był synem burmistrza, Kopernik synem kupca. W rzeczy samej ciężko jest znaleźć wielkich myślicieli czy artystów pośród szlachty. Taka osoba powstaje na skrzyżowaniu talentu i możliwości. Musi mieć co jeść i nie pracować od dziecka na roli, musi mieć na tyle wolnego czasu i na tyle stabilny dom żeby móc rozwinąć talent. W przypadku myśliciela przyda się szkoła. Te wymogi spełnia mieszczaństwo i szlachta. Ale w przypadku szlachty pierwsi synowie są przygotowywani do dziedziczenia i zarządzania interesami rodu, pierwsze córki do zamążpójścia, późniejsi synowie za atrakcyjniejszą uznają raczej karierę militarną. Stąd niższa szansa na artystę/naturalistę wśród szlachty. W Raashtram oznaczałoby to głównie Sindra i w mniejszej liczbie Wajsja (chłopów imigrujących do miast, drugie-trzecie pokolenie chłopskiego mieszczaństwa). Szlachtę raczej w przypadku bogatych rodzin mających nadmiar potomków z którymi nie ma co zrobić i którym pozwala się na życie jak tam im się zechce. |
_________________ Specta equus meus
Equus meus mirabilis est |
|
| Powrót do góry |
|
| ŚLIMAK |
Wysłany: Pią Lip 09, 2010 11:40 pm |
|
|
Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 41
Skąd: kolwiek
|
świata Rasthram jeszcze az tak dobrze nie znam (ale pracuje nad tym)
natomiast widzę że zeszło sie na nasz świat a o nim coś powiedzieć mogę.
Nurglitch napisał: W rzeczy samej ciężko jest znaleźć wielkich myślicieli czy artystów pośród szlachty.
doprawdy?
Św Tomasz z Akwinu urodzony jako syn hrabiego Akwinu Landulfa i Teresy Caracciolo.
Św. Albert Wielki Urodzony w bawarskiej miejscowości Lauingen w rodzinie rycerskiej, jako najstarszy syn hrabiego Bollstädt.
Sir Francis Bacon?
Kartezjusz też pochodził ze starego szlacheckiego rodu.
paru by sie jeszcze znalazło ale pamięć nie ta.
z artystami rzeczywiście jest gorzej.
o starożytności nie wspomnę połowa filozofów greckich to hoplici...
na myślenie nie trzeba czasu można rozważać przed zaśnięciem albo w czasie walki. ale naprawdę przydaje się solidne wykształcenie żeby nie wyważać otwartych drzwi. |
_________________ Nihilistic mystic
apostolic alcoholic
messianic manic
cataclysmic and prolific |
|
| Powrót do góry |
|
| Nurglitch |
Wysłany: Nie Lip 11, 2010 2:55 am |
|
|
Dołączył: 03 Lut 2005
Posty: 876
Skąd: Londyn
|
ŚLIMAK napisał:
paru by sie jeszcze znalazło ale pamięć nie ta.
Oczywiście, że by się znalazło. Artyści i myśliciele wywodzili się również ze szlachty. W moim wrażeniu było ich mniej niż z mieszczaństwa, ale nie mam na to liczb, więc upierać się nie będę.
ŚLIMAK napisał:
o starożytności nie wspomnę połowa filozofów greckich to hoplici...
Hoplici to byli po prostu wolni obywatele. Nie szlachta.
ŚLIMAK napisał: ale naprawdę przydaje się solidne wykształcenie żeby nie wyważać otwartych drzwi.
To też zależy od czasów. W niektórych epokach wykształcenie formalne mogło być bardziej zawadą niż pomocą.
W tę czy w tę raczej jałowy spór. Flamberg tuż-tuż, żadne nowe teksty raczej nie powstaną, reform też nie widać. |
_________________ Specta equus meus
Equus meus mirabilis est |
|
| Powrót do góry |
|
| ŚLIMAK |
Wysłany: Nie Lip 11, 2010 4:47 am |
|
|
Dołączył: 09 Sie 2007
Posty: 41
Skąd: kolwiek
|
Nurglitch napisał:
W moim wrażeniu było ich mniej niż z mieszczaństwa, ale nie mam na to liczb, więc upierać się nie będę..
nie musisz się upierać to samo z siebie wynika. znużmy (teoretycznie) że wybitny jest jeden promil populacji więc szlachta jako 5% (powiedzmy) społeczeństwa dostanie jeden promil z pięciu procent...
Nurglitch napisał:
Hoplici to byli po prostu wolni obywatele. Nie szlachta.
si senior. ale jak by wać pan przeczytał Państwo Platona(w mieście miała znajdować się maksymalna określona liczba obywateli mniej więcej procentowo równa liczbie szlachty w średniowieczu ) kapnął byś się Pan bez trudu że grecy mieli dwa stany niewolnik i obywatel (biedniejszy bądź bogatszy - kobieta niestety poza nawiasem - czegoś takiego jak obywatelka nie było).
Nurglitch napisał:
W tę czy w tę raczej jałowy spór. Flamberg tuż-tuż, żadne nowe teksty raczej nie powstaną, reform też nie widać.
ja nie mam zamiaru zmieniać założeń świata. aczkolwiek może ta dysputa zmieni podejście orgów do epickiego podkładu drużyn. (jeśli tylko tyle uda mi się osiągnąć uznam to za mój sukces) |
_________________ Nihilistic mystic
apostolic alcoholic
messianic manic
cataclysmic and prolific |
|
| Powrót do góry |
|
|
|